Rzeki (nie)zaginione: Bzura
#O RZECE
To najdłuższa rzeka, która swój bieg po mapie zaczyna w Łodzi. Całkowita jej długość wynosi aż 170 km i obok Neru jest jedną z tych, którego rzecznego statusu nikt nie podważa. Trzeba jednak zauważyć, że w granicach naszego miasta możemy ją obserwować tylko na długości 6,5 km. Bzura swoje wody oddaje bez żadnych pośredników wprost do największej polskiej rzeki – Wisły. W porównaniu do innych opisywanych rzek jest położona na peryferiach miasta, a najbardziej dostępnym i znanym miejscem, gdzie możemy ją zobaczyć, to oczywiście Arturówek. Stawy, które istnieją w tym miejscu położone są właśnie na Bzurze, a co za tym idzie, jest to jedna z tych rzek, z której co roku latem chętnie i tłumnie korzystają mieszkańcy miasta.
#PRZYRODA
Bzura wyróżnia się na tle pozostałych pod względem przyrodniczym. Fakt, że płynie przez obszar największego w mieście kompleksu leśnego, sprawia, że jest świetnym miejscem do życia dla wielu ciekawych gatunków. Stawy w dolinie Bzury są sprzyjającym miejscem dla rozrodu płazów, na wiosnę możemy spotkać tu setki godujących ropuch szarych, żab trawnych, a w późniejszej części roku usłyszeć naszego najgłośniejszego płaza – rzekotkę.
Na stawach w Arturówku możemy obserwować różnorodne ptactwo wodne – od pospolitych kaczek krzyżówek przez nieco rzadsze czernice. Uwagę mogą też przykuwać łyski, czarne ptaki z białymi czołami i dziobami. Część z nich w Arturówku ma białe obroże z czarnymi literami, bo dzięki takiemu oznakowaniu mogą badać je biolodzy z Uniwersytetu Łódzkiego.
Życie rzeki toczy się również pod jej powierzchnią, a tu Bzura ma się czym pochwalić. Wśród kawałków drewna, korzeni i kamieni, które znajdują się w korycie, pływają dziesiątki ciekawych bezkręgowców wodnych. Są tu różnorodne larwy owadów, w tym wymagające pod względem jakości wody larwy jętek, chruścików i widelnic. Żyją tam również kiełże – niewielkie skorupiaki przypominające na pierwszy rzut oka krewetkę oraz żywiące się tymi organizmami wypławki kątogłowe, których trudno szukać w innych łódzkich rzekach.
W dolinie Bzury w użytku ekologicznym Międzyrzecze Bzury i Łagiewniczanki występują niezwykłe i rzadkie gatunki roślin, w tym nasz krajowy gatunek storczyka – kukułka szerokolistna.
#CIEKAWOSTKA
Bzura przez długi czas miała funkcjonujący system źródliskowy, jednak w ostatnich latach przez agresywną zabudowę w okolicach Łagiewnik (w tym bezpośrednio w źródliskach Bzury), system ten w czasie lata niemal nie funkcjonuje. Początkowy fragment dawnego koryta Bzury w okresie letnim pozostaje suchy. Jest to duża strata, a o tym, czym kiedyś był ten obszar, mówi nam szczególnie to, że jeszcze do lat 70. XX w. występował tu nasz rodzimy rak szlachetny, który teraz w skali kraju jest krytycznie zagrożony wyginięciem.
Wraz z wodami deszczowymi do Bzury trafiają także substancje biogenne, będące powodem zakwitów w zbiorniku w Arturówku. Aby przeciwdziałać temu zjawisku, zrealizowano projekt EH-REK, który ma na celu podczyszczanie wód trafiających do Bzury z zawiesin i substancji, stanowiących nawóz i stymulant do nadmiernego rozwoju glonów. Jest to projekt, który powstał w dużej mierze na bazie doświadczeń z renaturyzacji innej łódzkiej rzeki – Sokołówki. Póki co, najważniejsza pozostaje potrzeba skutecznego zablokowania wszelkiej zabudowy przy źródłach Bzury.
Rzekotka, fot. Jarosław Brodecki / Lasem Myślący
Łyska, fot. Jarosław Brodecki / Lasem Myślący
Kiełż, fot. Jarosław Brodecki / Lasem Myślący
Dolina Bzury, fot. Jarosław Brodecki / Lasem Myślący
Kukułka szerokolistna, fot. Jarosław Brodecki / Lasem Myślący
Larwa chruścika, fot. Jarosław Brodecki / Lasem Myślący